KAPITAŁ MA NARODOWOŚĆ: Polska Przebudowuje Strategię Gospodarczą w Obliczu Globalnych Zmian!
Na niedawnym Polskim Kongresie Gospodarczym padły słowa, które z pewnością odbiły się echem w świecie biznesu, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. W gorącej dyskusji, prowadzonej przez Piotra Witwickiego z Polsatu z ministrem aktywów państwowych (MAP) Wojciechem Balczunem, na pierwszy plan wysunęły się kwestie narodowego kapitału i przyszłości państwowych spółek. To nie tylko retoryka, to nowa filozofia zarządzania polskim majątkiem w burzliwych czasach.
Minister Balczun nie krył, że jego środowisko uważa stwierdzenie „kapitał ma narodowość” za ponownie aktualne. W jego opinii, stoimy w obliczu „przeformatowania świata”, gdzie stare zasady tracą na znaczeniu. Globalna pandemia, wojna na Ukrainie i dynamiczne zmiany geopolityczne dobitnie pokazały, że kapitał to nie tylko sucha liczba, ale potężne narzędzie prowadzenia polityki, a wręcz budowania nowego porządku świata. „Nowy porządek będzie się wykluwał nie tylko poprzez siłę armii, ale również poprzez siłę kapitału, jego aktywność, a wręcz agresywność” – podkreślał szef MAP. To wyraźne odejście od dotychczasowego dogmatu o tym, że „wolny rynek wszystko wyreguluje” i że „historyczne demony odeszły do lamusa”. Polska, podobnie jak wiele innych państw, dostrzega strategiczne znaczenie kontrolowania kluczowych aktywów.
W kontekście prywatyzacji minister Balczun jasno zadeklarował: „państwo kontroluje strategiczne podmioty”, uznając to za fundament bezpieczeństwa narodowego. Oznacza to brak prywatyzacji w kluczowych sektorach. Jednakże, nie oznacza to całkowitego zamrożenia zmian w portfelu państwowych spółek. Balczun wskazał, że w zasobie państwowym istnieje „ogrom spółek o mniejszym znaczeniu”, których państwo nie musi być wyłącznym właścicielem. Dla takich podmiotów poszukuje się alternatywnych rozwiązań, takich jak pozyskanie inwestora czy nawet likwidacja, jeśli utraciły one rację bytu biznesowego. Kluczowym kierunkiem rozwoju, zwłaszcza dla większych, choć niekoniecznie strategicznych spółek, ma być „upublicznienie” poprzez wejście na giełdę. Minister Balczun otwarcie stwierdził: „Bardzo bym chciał, żeby spółki wchodziły na giełdę, żeby polska giełda się wzmacniała, żeby Polska stawała się jednym z centrów finansowych Europy”. To śmiała wizja wzmocnienia krajowego rynku kapitałowego.
Co to oznacza dla Polonii w NY?
Dla polskich przedsiębiorców i inwestorów w Nowym Jorku oraz całej Polonii, te deklaracje ministra Balczuna to sygnał o strategicznej redefinicji roli państwa w gospodarce. Z jednej strony, utrzymanie kontroli nad kluczowymi podmiotami może ograniczyć bezpośrednie możliwości inwestycyjne w strategicznych sektorach dla zagranicznego kapitału, w tym tego z Polonii. Z drugiej jednak strony, wyraźne poparcie dla „upublicznienia” spółek państwowych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie otwiera nowe, interesujące perspektywy. Inwestycje w akcje tych spółek mogą stać się atrakcyjną drogą do partycypowania w rozwoju polskiej gospodarki, oferując transparentność i płynność charakterystyczną dla rynków giełdowych. Wzmocnienie polskiej giełdy jako „centrum finansowego Europy” może również zwiększyć jej wiarygodność i atrakcyjność dla globalnych inwestorów, co w dłuższej perspektywie może korzystnie wpłynąć na postrzeganie całej polskiej gospodarki i jej spółek. Polonia, poszukująca dywersyfikacji portfela czy możliwości repatriacji kapitału, powinna z uwagą śledzić te zmiany, rozważając nowe kanały inwestycyjne w dynamicznie zmieniającej się polskiej rzeczywistości gospodarczej.
Źródło: kliknij tutaj

